NA ŚCIEŻKACH POLSKICH KOMANDOSÓW

di Mirosław Derecki (1936-1998)

«Dziwnie szare i ponure jest popołudnie 13 grudnia 1943 r., gdy ciężkie wozy wtaczają się wolno, mieląc kołami gęste błoto, w ruiny miasteczka Capracotta. Pojedynczo przechodzimy do wyznaczonego na kwatery miejsca. Względnie cało zachowany budynek zajmowany jest z ostrożnością, z przeciwnego bowiem zbocza doliny nieprzyjaciel ma dobrą obserwację na całe miasteczko. Gdzieś na prawo i lewo od nas dochodzi głuche pomrukiwanie armat, nasz odcinek tonie w zupełnej ciszy» będzie wspominał później ten dzień jeden z oficerów kompanii.

Capracotta leży na wysokości 1407 m nad poziomem morza. Otwiera się stąd szeroki widok na zbocza górskie, otaczające dolinę płynącej daleko w jej głębi Sangro. Wzdłuż krętych brzegów rzeki biegnie połyskująca stalą linia kolejki wąskotorowej, łączącej ukrytą na zachodzie za górami miejscowość Castel di Sangro z usadowionym bliżej pobrzeża Adriatyku miasteczkiem Atessa. Linia kolejowa jest od wielu tygodni martwa: tory zostały w kilku miejscach wysadzone w powietrze przez wycofujących się Niemców. Tak samo zresztą, jak wszystkie mostki i górskie przejazdy dróg po obu stronach doliny. Opadające ku rzece stoki górskie poprzecinane są plątaniną stromych wąwozów, skalnych uskoków, piarżystych zwalisk. Poruszanie się w terenie utrudniają jeszcze kamienne murki z odłamków skalnych układane przez tutejszych mieszkańców wokół ich nędznych poletek.

  • M. Derecki, Na ścieżkach polskich komandosów, LTW, Warszawa 1999, pp. 41-42.

© 2014-2020 Letteratura Capracottese di Francesco Mendozzi

Via San Sebastiano, 6 - 86082 Capracotta (IS)

*** Contattami ***